Spotkanie z Marią Springwald

Trud się opłaca. Spotkanie z medalistką olimpijską – Marią Springwald

9 listopada Szkołę Podstawową im. kpt. pil. M. Medweckiego odwiedziła brązowa medalistka Igrzysk Olimpijskich W Rio de Janeiro Maria Springwald. Było to wyjątkowe spotkanie, gdyż pozwoliło uczniom z bliska poznać osobę wyjątkową, znaną w świecie sportowym i nie tylko, a równocześnie tak skromną i otwartą. Wśród gości pojawili się również: Wójt Gminy Liszki pan P. Miś, gimnazjaliści z Mnikowa i Liszek, uczniowie Szkoły Podstawowej w Piekarach. Maria Springwald trenuje wioślarstwo, sport wymagający ogromnej siły oraz precyzji w ruchach i techniki. Jest rodowitą krakowianką, dlatego tym szczególnie ważne są spotkania dzieci i młodzieży z osobami, które mieszkają w tym samym regionie i osiągają wspaniałe sukcesy. Marysia przygotowała dla uczniów film ze swojego startu na Igrzyskach w Rio, a także prezentację ze zdjęciami. Opowiadała o przygotowaniach, wyścigu i samym pobycie w Brazylii. Dzieliła się przeżyciami z wioski olimpijskiej, a także ze zwiedzania tak niezwykłego kraju. Każdy mógł również zobaczyć z bliska to najcenniejsze trofeum – brązowy medal. Uczniowie zdobyli informacje o tej dyscyplinie sportowej, dowiedzieli się, co to są osady, jaką długość mają wiosła, a nawet z czego jest wykonana i ile kosztuje łódź wioślarska. Po prezentacji każdy miał bowiem okazję do zadania pytania naszej medalistce. A pytań było bez liku i dotyczyły bardzo różnych spraw. Marysia wyjaśniała, że trenuje codziennie, że spędza poza domem bardzo dużo czasu, gdy wyjeżdża na zgrupowania. Dla dzieci szczególnie ważne były początki jej kariery. Okazało się, że w V klasie podczas treningu (w ramach lekcji w-fu)w krakowskim klubie wioślarskim, została zaproszona na dalsze spotkania i… tak już została. Opowiadała o sukcesach i porażkach, które jeszcze mocniej (gdy już się z nimi pogodziła) motywowały ją do pracy. Padły też pytania o szkołę, naukę. I tu Marysia również ma powodu do dumy: absolwentka I Liceum Ogólnokształcącego, AGH oraz studentka Wydziału Ochrony Środowiska Uniwersytetu Jagiellońskiego. Na pytanie, jak daje radę pogodzić sport i naukę, odpowiedziała, że to kwestia organizacji oraz samozaparcie, wiadomo bowiem, że często jej nie ma na zajęciach i musi nadrabiać zaległości. Dlatego uczy się nawet na zgrupowaniach, co, po wyczerpującym treningu, jest nie lada wyczynem. Marysia opowiadała o atmosferze wśród zawodniczek, a także o relacjach z trenerem. Wyjawiła uczniom również swój sekret, że… nie cierpi kupować ubrań a jej ulubione słodycze to czekolada. Marysia swą postawą, uśmiechem na twarzy zyskała ogromną sympatię wśród dzieci z Morawicy. Po pamiątkowych zdjęciach ustawiały się w kolejce po autograf. Ważne, aby w ich pamięci pozostała myśl, że trud, zaangażowanie i poświęcenie opłaca się. Że jeśli ma się swoją pasję którą się rozwija i pielęgnuje, to można osiągnąć sukces.
A także, że można pogodzić sport z nauką. /A. Sobol/

Dziękujemy za wspaniałe i pozytywne spotkanie!

 

Comments are closed.